Przesłanie Kardynała
Francis Kardynał George, O.M.I.
Adoracja i procesja to podążanie za Jezusem Chrystusem.
W ubiegłym tygodniu grupa reprezentująca katolików z naszej Archidiecezji udała się z pielgrzymką do sanktuarium maryjnego w Lourdes we Francji. W tym samym czasie niektórzy wierni pozostający w swych zaciszach domowych w sposób duchowy łączyli się z pielgrzymami. Podczas tygodniowej pielgrzymki w Lourdes odbyły się trzy procesje: z lampionami, z odmawianiem różańca, a także eucharystyczna procesja chorych. Ponadto pielgrzymi uczestniczyli w nabożeństwie Drogi Krzyżowej.
Procesja z Najświętszym Sakramentem w Lourdes prowadzi od namiotu, gdzie odbywa się stała adoracja z jednej strony groty, w której miało miejsce objawienie, do wielkiego podziemnego kościoła po drugiej stronie groty. Procesja formuje się w ten sposób, że na samym początku tuż za sztandarami ustawiają się chorzy, inne osoby podążają za chorymi, następnie zaś niesiony jest Najświętszy Sakrament, za którym idą biskupi. Kiedy niosłem Najświętszy Sakrament w procesji myślałem, że sam Pan słucha w pierwszej kolejności chorych i cierpiących, a cała reszta, zwłaszcza biskupi, powinni go w tym naśladować.
Większość modlitewnych intencji pielgrzymów przybyłych do Lourdes zawierała potrzeby i problemy, które dotyczą nas wszystkich. Także wielu uczniów z naszych szkół przesłało prośby, które złożyliśmy w sanktuarium. Ja w szczególny sposób modliłem się za ofiary wykorzystywania seksualnego, z którymi rozmawiałem osobiście i o których czytałem. Uwolnienie od tego grzechu, zarówno dla osób wykorzystanych, jak i wykorzystujących jest łaską, której Bóg udzieli, jeśli go o to poprosimy i dołożymy starań, aby pomóc ofiarom i zapewnić ochronę dzieciom.
Wiele przemian, które dokonują się w naszym życiu są skutkiem częstych kontaktów z Panem obecnym w Najświętszym Sakramencie. Niemożliwym jest, aby długie godziny spędzone z Chrystusem na adorowaniu Go, dziękowaniu Mu i jednoczeniu naszej woli z Jego wolą, nie spowodowały przemiany naszego życia. Jednym z najbardziej inspirujących ruchów w życiu modlitewnym na terenie Archidiecezji w ostatnich latach jest wzrost adoracji Najświętszego Sakramentu w poszczególnych parafiach. Niemal w połowie z nich odbywają się adorację eucharystyczne. Parafie te znajdują się zarówno w samym mieście, jak i na przedmieściach. Niektóre pomimo, że nie jest to łatwe, oferują wieczystą adorację. Parafie te muszą również zapewnić wiernym bezpieczeństwo.
Większość parafii uczestniczących w tej specjalnej formie modlitwy wyznacza na adorację jeden lub kilka dni w ciągu tygodnia. Odwiedziłem wiele kaplic adoracyjnych przy kościołach parafialnych. Są one prze-ważnie proste, lecz piękne. Urządzone i udekorowane zostały tak, aby monstrancja z poświęconą Hostią zajmowała w nich centralne miejsce. W niektórych parafiach poszczególne okresy adoracji zintegrowane zostały z nabożeństwem do Miłosierdzia Bożego. Każda z kaplic jest wyposażona w książeczki do nabożeństwa, różańce oraz inne dewocjonalia.
Najświętszy Sakrament wystawiony na ołtarzu nigdy nie powinien być pozostawiony sam. Adorujący to przeważnie pojedyncze osoby, choć w niektórych parafiach istnieją grupy podejmujące się kilkugodzinnego czuwania. Pomocą dla parafii w planowaniu i zachowaniu adoracji Najświętszego Sakramentu może być Stowarzyszenie Adoracji Eucharystycznej papieża Jana Pawła II, które w naszej diecezji działa pod opieką biskupa Josepha Perry'ego.
Jakie są skutki adoracji eucharystycznej? Każda osoba uczestnicząca w tej niezwykłej modlitwie sama może dać świadectwo działania łaski oraz efektów, jakie adoracja wywarła na jej życie. Często czas adoracji eucharystycznej zwiększa w nas potrzebę modlitwy kontemplacyjnej i stanowi swego rodzaju oazę spokoju wobec codziennej bieganiny wypełniającej nasze życie. Dla samych parafii, nierzadko oznacza to większą jedność i głębszą wdzięczność za dar Eucharystii. Czasem zwiększa się frekwencja osób uczestniczących we Mszach świętych. Dochodzi do umocnienia małżeństw, a także wzrasta hojność duchowa, która nadaje nowego sensu wzajemnej służbie. Słyszy się też o specjalnych powołaniach kapłańskich i do życia konsekrowanego. Pogłębienie naszej miłości do Chrystusa, który bez reszty sam siebie oddał dla nas, powoduje, że obdarzamy miłością wszystkich tych, których ukochał sam Chrystus, szczególnie biednych oraz ofiary niesprawiedliwości.
W ubiegłym roku Archidiecezjalna Rada Duszpasterska poprosiła o więcej katechezy na temat Eucharystii. Wystosowałem prośby do księży o to, by częściej głosili tę tajemnicę naszej wiary. Zwróciłem się również do Biura Katechetycznego o zbadanie, w jaki sposób prowadzone jest nauczanie tego zagadnienia w szkołach. W naszym seminarium diecezjalnym zostało ono zintegrowane z codzienną praktyką adoracji Najświętszego Sakramentu. Dzięki temu adoracja jest niejako przedłużeniem codziennej Mszy Świętej.
Tygodniowa pielgrzymka do Lourdes była dla mnie i dla osób ją odbywających, czy to tam w Francji, czy tu w Chicago, czasem zbliżenia się do Pana za pośrednictwem Jego Niepokalanej Matki. Ona wiedzie nas do Niego, a najlepszą drogą do tego, abyśmy pozostali z Nim złączeni jest Eucharystia: czczona, przyjmowana i adorowana. W Chrystusie, z Nim i przez Niego, wszystkie nasze modlitwy zanoszone są z ufnością biorąc swój początek z wiary i miłości.
Francis Kardynał George, OMI
Arcybiskup Chicago


