Advertisements ad

Catolico: Periódico oficial en Español de la Arquidiócesis de Chicago

Komentarze do niedzielnych czytań mszalnych na październik

ks. Ryszard Groń

28. niedziela zwykła 14 października

Mdr 7,7-11; Hbr 4,12-13; Mk 10,17-30

„Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?” Z takim pytaniem przybiega dziś człowiek do Chrystusa, chcąc otrzymać receptę na dobrze spełnione życie. Dobrze jest zdać sobie sprawę, że to właśnie Jezus, Syn Boga, ma tę wiedzę, która może nas zbawić dając życie wieczne. „Tylko Bóg jest dobry” — pada odpowiedź. On jest samą dobrocią i to powinno być źródłem naszej mądrości: w Nim szukać spełnienia swego życia. Wyczula nas na to dzisiejsze pierwsze czytanie, wskazując na mądrość Bożą, z którą należy wiązać życie. List do Hebrajczyków wskazuje tu na Słowo Boże, które jest „żywe, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca”. Dobroć Boga jest zagwarantowana w przestrzeganiu przykazań, mądrości, która prowadzi do źródła Bożego. Jezus posuwa się jeszcze dalej zachęcając do zachowywania ewangelicznego ubóstwa. To jest coś, co wyróżnia ucznia Chrystusa i staje się już widocznym znakiem Królestwa Bożego. Jak widać, Kościół dobrze zrozumiał przesłanie swego Mistrza, powołując zgromadzenia zakonne krzewiące rady ewangeliczne.

29. niedziela zwykła 21 października

Iz 53,10-11; Hbr 4,14-16; Mk 10,35-45

Radykalizm ewangeliczny, oprócz zachowywania przykazań Bożych, jest gwarancją zdobywania Królestwa Bożego. W zeszłym tygodniu ewangelia podkreślała podstawowe znaczenie ubóstwa, dziś uwypukla pokorną służbę, jako przeciwwagę pysznego zabiegania o pierwsze miejsca. Tłem do wyjaśnienia tego staje się postawa braci apostołów (Jakuba i Jana, synów Zebedeusza), którzy wprost proszą Jezusa, o wyznaczenie im miejsca w Jego chwale po obu Jego stronach. Jezus zaznacza, że proszą o niepojętą dla nich rzecz, bowiem pierwszeństwo w Królestwie Bożym wyznacza nie drabina zaszczytów, ale pokornej służby okupionej ofiarą z własnego życia. Taką też odpowiedź daje proszącym: „Nie wiecie o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który ja mam pić, albo przyjąć chrzest, którym Ja mam być ochrzczony?”. Nawet jeśli, to nie do Niego należy dać miejsce po Jego stronie prawej lub lewej, ale „dostanie się ono tym, dla których zostało przygotowane”. I nieco dalej dowiadujemy się, że to przygotowanie zależy w dużej mierze od służenia, a nawet bycia „niewolnikiem wszystkich”. „Kto by między wami chciał się stać wielki, niech będzie sługą waszym”. Taka jest recepta Jezusa na wielkość.

30. niedziela zwykła 28 października

Jer 31,7-9; Hbr 5,1-6; Mk 10,46-52

Na Bartymeuszu, bohaterze dzisiejszej ewangelii, spełniają się słowa proroka Jeremiasza nawołującego rozproszony naród Izraela do powrotu do ojczyzny, w imię Boga, „Ojca dla Izraela”. „Pan bowiem wybawił swój lud, resztę Izraela”, sprowadzając go z krańców ziemi. „Są wśród nich niewidomi i dotknięci kalectwem”, więc i niewidomy żebrak Bartymeusz. W świetle całej działalności Jezusa można się domyślać, że to właśnie ci wszyscy biedacy, poszkodowani na ciele i duszy, należą do tej grupy „reszty Izraela”, którą chce na nowo przygarnąć Jezus i przyprowadzić do swojej owczarni. Ci wszyscy mają dostęp do Jezusa, kiedy będą stale wzywać Jego imienia, widząc w Nim swego zbawcę, Syna Dawida. Właśnie te słowa wywołały w Jezusie zwrot, prowokując litościwą interwencję, w wyniku czego Bartymeusz odzyskał wzrok. Przesłanie dzisiejszej ewangelii jest wyraźne: wszyscy ślepi tego świata, poszkodowani na ciele i duszy, zagubieni i zmęczeni codziennością, winni w Jezusie rozpoznać Mesjasza, by uzyskać przejrzenie, by zacząć widzieć wszystko w prawdziwej perspektywie.

31. niedziela zwykła 4 listopada

Pwt 6,2-6; Hbr 7,23-28; Mk 12,28b-34

Ciekawy jest dialog z dzisiejszej ewangelii. Oto uczony w Piśmie zadaje Jezusowi pytanie mające na celu po raz kolejny przyłapać Go na jakimś błędzie czy niewiedzy, by mieć powód do skompromitowania Go i oskarżenia. Tymczasem się okazuje, że gdy się stanie w prawdzie wobec Jezusa, prawda sama zaczyna oskarżać i zmusza do zmiany swej dotychczasowej postawy. Przedmiotem dyskursu jest wskazanie fundamentu wszystkich przykazań Bożych. Temat o tyle ważny, że w Izraelu istniało kilka szkół prawniczych zajmujących się zagadnieniem interpretacji przykazań Bożych i całego Prawa. Samych natomiast praw i przykazań było ponad 640. Trudno się więc było połapać w całej tej gmatwaninie prawnej. Jezus, jako nie chodzący do żadnej z tych szkół, mógł nie mieć odpowiedniej wiedzy, więc zdawał się być łatwym celem ataku. Tymczasem Jezus wcale nie wchodzi w dyskurs prawniczy; po prostu wskazuje na fundamenty Prawa w przykazaniu miłości Boga i ludzi, które należy pielęgnować w sercu. O tym też mówi Prawo Mojżesza. Wtedy jest się bliskim Królestwa Bożego.