Advertisements ad

Catolico: Periódico oficial en Español de la Arquidiócesis de Chicago

Komentarze do niedzielnych czytań mszalnych na styczeń 2012

ks. Ryszard Groń

2. niedziela zwykła, 15 stycznia

1 Sam 3,3b-10,19; 1 Kor 6,13c-15a, 17-20; J 1,35-42

Motywem dzisiejszych czytań jest temat powołania do służby Bogu dla realizacji zamiarów Bożych. Mamy tu dwa przykłady tego powołania: w Starym Testamencie Bóg powołuje na swego proroka Samuela, przyszłego wielkiego męża stanu, który w przyszłości namaści dwóch pierwszych królów dla Izraela: Saula i Dawida; w Nowym Testamencie Jezus Chrystus powołuje swoich pierwszych apostołów, którzy staną się filarami przyszłego Kościoła: Piotra i jego brata Andrzeja. Paralelne zestawienie obydwu historii ma podkreślić wagę Jezusa, jako Syna Bożego, z którego woli zaczyna się powoli realizować przyjście królestwa Bożego. Jezus, na równi z Bogiem Jahwe, powołuje ludzi do pełnienia przyszłej misji zbawczej. Powołanie Samuela dokonuje się w środowisku świątyni jerozolimskiej, z inicjatywy Boga Jahwe; powołanie na apostołów w środowisku Jana Chrzciciela, który miał rozpoznać w Jezusie Baranka Bożego gładzącego grzechy świata. W obydwu przypadkach chodzi tu o swoiste seminarium duchowne, gdzie rozpoznaje się wolę Bożą. Inicjatywa powołania wychodzi od samego Jezusa, który swoją postawą i nauczaniem prowokuje zainteresowanie ich swoją osoba i pójście za Nim.

3. niedziela zwykła, 22 stycznia

Jon 3,1-5,10; 1 Kor 7,29-31; Mk 1,14-20

Kolejna niedziela i kontynuacja tematu powołania do służby Bożej, tym razem w nie zawsze przyjemnych okolicznościach. W Starym Testamencie prorok Jonasz, nie całkiem zadowolony z decyzji Bożej, idzie głosić nawrócenie ludowi pogańskiego miasta Niniwy, który – o dziwo! – pod wpływem jego nawoływania się nawraca. W Nowym Testamencie po uwięzieniu Jana Chrzciciela Jezus rozpoczyna swoją publiczną działalność powołując pierwszych apostołów z byłej grupy Jana: Szymona i Andrzeja oraz braci, Jakuba i Jana, synów Zebedeusza. Owoc działalności Jonasza w postaci nawrócenia pogańskiego miasta, oraz forma powołania apostołów ze środowiska rybackiego, wskazuje na charakter instrumentalny posłańców Bożych, mających służyć zadaniu niesienia łaski nawrócenia danej przez Boga, tj. łowienia ludzi dla Boga. Podkreśla się tu wagę instrumentu Bożego, w postaci zgody woli posłańców Bożych, oraz naczelne zadanie pełnienia przede wszystkim woli Bożej, dzięki której dochodzi do nas łaska nawrócenia, jako owoc Bożego dzieła zbawczego. Istotny jest tu również radykalizm decyzji powołanych: natychmiast zostawili wszystko i poszli za Jezusem.

4. niedziela zwykła, 29 stycznia

Pwt 18,15-20; 1 Kor 7,32-35; Mk 1,21-28

Jezus, zgodnie z obietnicą Starego Testamentu, o której mówi dzisiejsze 1. czytanie, jawi się jako drugi Mojżesz, a który dlatego, że do końca wypełni wolę Bożą, będzie mógł dokonać zbawienia świata na drzewie krzyża. Jezus rzeczywiście stanie się drugim Mojżeszem, który dzięki swej ofierze z życia wyprowadzi Lud Boży z niewoli grzechu. Na razie, u początków Jego działalności publicznej, pojawia się w synagodze w Kafarnaum nauczając lud z mocą. Ewangelia podkreśla, że: „uczył ich jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie”. Moc tę pokazał swoim nauczaniem i czynami. Słuchaczy wprawiało w zdumienie to, że nie tylko uzdrawiał ich z dolegliwości ciała i ducha, ale że miał władzę nad duchami nieczystymi, które wykorzystując słabość człowieka sprowadzały go na manowce. Jezus odbiera im tę okazję, okazując się ich Panem. Po wypędzeniu złego ducha z opętanego w synagodze, „wszyscy się zdumieli, tak że jeden drugiego pytał: Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą. Nawet duchom nieczystym rozkazuje i są mu posłuszne”. Warto pamiętać w naszym codziennym życiu o tej Bożej mocy Jezusa i Jego zdolności przemiany naszych grzesznych serc w serca odnowione miłością samego Boga i otwarte na Jego łaskę.

5. niedziela zwykła, 5 lutego

Job 7,1-4,6-7; 1 Kor 9,16-19,22-23; Mk 1,29-39

Chrystus intensyfikuje swoją działalność publiczną objeżdżając okoliczne wsie i miasteczka, by wszędzie tam dotrzeć z ewangelią Bożą, „bo (przecież) na to przyszedł”. Ciężki los człowieka po upadku grzechu, sprawia, że jego byt jawi się jako „bojowanie”, jak to ujął w dzisiejszym pierwszym czytaniu Job. Job wyraźnie mówi tu o bólu egzystencjalnym, sensie ludzkiego życia, które bez Boga staje się więzieniem i męczarnią: „Położę się, mówiąc do siebie: Kiedy zaświta i wstanę? Lecz noc wiecznością się staje i boleść mną targa do zmroku”. Tym dokuczliwsze jest to bytowanie, kiedy dochodzi do niego cierpienie i ból, podobny do tego, jaki spotkał samego Joba. Wtedy jedyną odpowiedzią jest odwołanie się do Boga. I właśnie w tę pustkę wkroczył Jezus. Na to wyszedł od Boga, by przynieść ludziom ukojenie i pomoc łaski Bożej w postaci swojej obecności i uzdrowienia na ciele i duszy. Gdziekolwiek się pojawił przynosił ulgę w cierpieniu i pokój w sercu. I tak z Jego ręki teściowa Szymona Piotra doznała uzdrowienia i wielu innych chorych, których całymi dniami znosili ich bliscy z pragnieniem uzdrowienia. Wyrzucał też z nich złe duchy, przyczyny ich smutku i rezygnacji. Wszyscy Go szukali w nadziei uleczenia. A czy my Go też szukamy?