Advertisements ad ad

Catolico: Periódico oficial en Español de la Arquidiócesis de Chicago

Komentarze do czytań mszalnych na niedziele lipca

ks. Ryszard Groń

15. niedziela zwykła, 11 lipca

Pwt 30,10-14; 1 Kol 1,15-20; Łk 10,25-37

Bóg dostosowuje swoje działanie do natury stworzeń, łagodząc jednocześnie ich gruboskórność. Wiemy z doświadczenia, że przyroda potrafi być straszna w swych przejawach, a jakże inaczej wygląda, kiedy jest ujarzmiona i zorientowana, by służyć człowiekowi. Podobnie Pan Bóg czyni z samym człowiekiem: niejako go ugładza poprzez swoją pedagogikę, pokazując centrum działania w jego sercu. Życie według przykazań winno wypływać z wewnętrznej motywacji miłości Boga i ludzi, a nie zewnętrznej bojaźni i strachu przed karą. Już Mojżesz w Starym Testamencie podkreśla tę niebagatelną rolę wypełniania Prawa Bożego, nie tylko z bojaźni przed karą Bożą, ale z wewnętrznego nakazu serca, by człowiek mógł zaznać spokoju. Jezus Chrystus nie tylko potwierdza to przekonanie, ale posuwa się dalej mówiąc o miłości Boga i bliźniego; pokazuje też na przykładzie, na czym ona polega.

16. niedziela zwykła, 18 lipca

Rdz 18,1-10; Kol 1,24-28; Łk 10,38-42

Gościnność Abrahama sprawiła, że mógł on w swoim czasie ugościć samego Boga w postaci trzech tajemniczych postaci. Tradycja chrześcijańska każe w nich widzieć zapowiedź tajemnicy trzech osób Boskich, które zamieszkują w sercach wiernych. Są to goście, których obecność da się odczuć, kiedy serce jest czyste, tzn. kiedy człowiek jest gościnny i otwarty na ich działanie. Dwie siostry: Marta i Maria, miały szczęście goszczenia Jezusa w swoim domu i każda z nich w różny sposób tę obecność wykorzystała: Marta usługując przy stole, Maria słuchając Jego słów. Wymówka Marty posłużyła Jezusowi do pokazania wewnętrznej wartości kontemplacji słów Bożych, które następnie mogą posłużyć jako wewnętrzny motyw do efektywniejszego działania. Tak też odczytywał tę obecność Kościół przez wieki, pokazując wartość życia kontemplacyjnego w oparciu o Pismo św., liturgię i modlitwę; dlatego powstały zakony kontemplacyjne.

17. niedziela zwykła, 25 lipca

Rdz 18,20-32; Kol 2,12-14; Łk 11,1-13

Abraham targuje się z Panem Bogiem o zachowanie mieszkańców grzesznego miasta Sodomy od zguby. Jednak, jak się okazuje, nie ma w nim nawet minimalnego procentu ludzi obyczajowo dobrych, którzy by mogli je ocalić, tzn., by Bóg przez wzgląd na nich mógł oddalić zniszczenie miasta. Miłosierdzie Boże jest wielkie, jednak bezbronne wobec ludzkiej bezczynności w pokonywaniu grzechu i zła. Św. Paweł uczy nas dzisiaj, że w Jezusie Chrystusie każdy z nas dostąpił odpuszczenia grzechów będąc przywrócony do prawdziwego życia w Duchu Świętym. Wyraża się ono w modlitwie, której przykład dał sam Jezus w modlitwie Ojcze nasz, oraz w pokornym zdaniu się na wolę Bożą w każdym czasie. I to jest klucz prawdziwego życia, a modlitwa stanowi tu oś działania chrześcijańskiego do tego stopnia, że życie kontemplacyjne przybiera niezastąpioną wartość.

18. niedziela zwykła, 1 sierpnia

Koh 1,2.2,21-23; Kol 3,1-5; 9-11; Łk 12,13-21

„Marność nad marnościami, wszystko marność”, tak Kohelet podsumowuje sens ludzkiego życia bez Boga. Św. Paweł uczy nas, by w Jezusie i w Jego sposobie życia znaleźć ten sens: „Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi. Umarliście, bowiem i wasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu”. W tej perspektywie nawołuje do pozostawienia spraw przyziemnych z jego zepsuciem, tj. „zdjęcie z siebie dawnego człowieka z jego uczynkami, i przyobleczenie się w nowego, który wciąż odnawia się ku głębszemu poznaniu Boga, według obrazu Tego, który go stworzył”. W ten sposób człowiek gromadzi sobie skarby nieprzemijające, będąc bogatym przed samym Bogiem. Gorzej jest, gdy całą swoją ufność położy w rzeczach tego świata. Obrazuje je ewangeliczna przypowieść o człowieku zamożnym, który chciał zbudować pojemniejsze spichlerze dla swoich obfitych plonów, jednak jego plany przepadły z chwilą nagłej śmierci.

19. niedziela zwykła, 8 sierpnia

Mdr 18,6-9; Hbr 11,1-2; 8-19; Łk 12,32-48

Życie wiarą daje pewność z niej wynikającą, do tego stopnia, że nie jest w stanie jej zniszczyć żadna siła. Wiara, bowiem, jak uczy dziś św. Paweł, „jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, jest dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy”, a które przecież istnieją w Bogu. Wiara w Boga dała tysięcznym rzeszom podporę, by mogli na Bogu budować swoje życie i zawierzyć Jego obietnicom. Tak stało się z wielkimi figurami Starego Testamentu, które przywołuje św. Paweł: Abrahamem i Sarą, którzy w wierze stali się rodzicami wielkiego narodu, bo postępowali zgodnie z nią i doprowadzili do realizacji Bożych planów w ich potomkach: Izaaku i Jakubie. Jak zauważa starotestamentalny autor Księgi Mądrości, taką to „noc wyzwolenia oznajmiono wcześniej naszym ojcom, by nabrali otuchy wiedząc niechybnie, jakim przysięgom zawierzyli”. Do takiej wiary nawołuje też dzisiejsza ewangelia.