Przesłanie Kardynała
Francis Kardynał George, O.M.I.
Trzęsienia ziemi
Odpowiedzią na trzęsienie ziemi, które zniszczyło Port-au-Prince, stolicę Haiti, jest fala troskliwości i hojności. Przypomina ono miasta europejskie, które legły w gruzach po bombardowaniach w czasie II wojny światowej. Nadal nieznana jest liczba osób zabitych, ale materialne zniszczenia miasta są oczywiste, jak można to zobaczyć w reportażach pokazywanych w telewizji. Kościół katolicki na całym świecie, również w naszym kraju, solidaryzuje się z narodem Haiti poprzez modlitwę i przekazywanie znacznej pomocy. Zaraz po trzęsieniu ziemi Katolickie Służby Niesienia Pomocy (KDNP), międzynarodowa siostra Katolickiej Organizacji Charytatywnej pomagająca w naszych diecezjach, wysłała do pomocy na Haiti trzysta osób. Znają oni dobrze tamtejsze okolice i ludność oraz posiadają przeszkolenie w niesieniu pomocy tam, gdzie jest ona najbardziej potrzebna. Natychmiast zabrali się to pracy.
Pomoc Kościoła dla Haiti
Pomoc dla Haiti ze strony Stolicy Apostolskiej jest przekazywana za pośrednictwem Katolickich Służb Niesienia Pomocy Konferencji Episkopatu Stanów Zjednoczonych. Wojsko amerykańskie również ściśle współpracuje z tymi służbami, gdyż to właśnie nasze siły wojskowe przejęły kontrolę nad lotniskiem, drogami oraz środkami komunikacji. Obecność służb wojskowych zapewnia porządek na wypadek, kiedy w kraju brakuje funkcjonującego rządu. W stanach wyjątkowych, pomoc kierowana jest tam, gdzie jest najbardziej niezbędna. Przyszłość odbudowania Haiti, rzecz jasna, wezmą na swoje barki w swoim czasie ci, którzy tam mieszkają lub pracują.
Wielu Haitańczyków mieszka i pracuje poza Haiti. Na terenie Archidiecezji Chicago są dwie parafie, gdzie Haitańczycy celebrują Eucharystię i spotykają się co niedziela. W naszej archidiecezji pracuje inkardynowany ksiądz pochodzenia haitańskiego, haitańscy diakoni i jest tu wielu haitańskich wiernych. Trzęsienie ziemi odebrało życie niektórym z ich krewnych mieszkających na Haiti. Obok specjalnych Mszy świętych i nabożeństw, katolicy z archidiecezji wsparli ich finansowo w Dorocznej Kweście Katolickiej, z której część funduszy jest przeznaczana regularnie na Katolickie Służby Niesienia Pomocy. Parafie przeprowadziły również specjalne kolekty z przeznaczeniem na tę pomoc.
Wspracie potrzebne jest również Haitańczykom, którzy stali się uchodźcami ze swojego zdewastowanego kraju. Wydział Opieki nad Dziećmi i Rodziną stanu Illinois zgodził się przyjąć trzydzieści samolotów z haitańskimi dziećmi, których przyloty do Chicago zaplanowano na kilka najbliższych tygodni i wydział ten zwrócił się z prośbą do ośrodka Maryville i innych domów dziecka o pomoc w opiece nad przyjezdnymi. Rząd USA wydał również zezwolenie Haitańczykom, którzy w momencie trzęsienia ziemi przebywali w USA, na pozostanie w Stanach Zjednoczonych przez okres co najmniej osiemnastu miesięcy. W chwili obecnej nie mają oni do czego wracać.
Z perspektywy Apokalipsy św. Jana
W czasie kataklizmu w Port-au-Prince, przebywałem w Turcji na prywatnej tygodniowej pielgrzymce do siedmiu kościołów wymienionych w Księdze Apokalipsy. Św. Jan, pisząc z zesłania na małej wyspie Patmos u wybrzeży ówczesnej prowincji Azji Mniejszej Cesarstwa Rzymskiego, ostrzegał chrześcijan w siedmiu miastach swoją wizją prześladowań i wystąpowania naturalnych kataklizmów, zwiastujących koniec świata, chwalił ich wierność i napominał (Ap 1-3). Dziś, większość z tych siedmiu miast Apokalipsy to ruiny, owoc wielokrotnie nawiedzanych trzęsień ziemi. Zdarzało się, że któreś z miast odbudowano w miejscu, które wcześniej uległo zniszczeniu, ale z czasem wszystkie opustoszały z powodu najazdu, zmiany biegu rzeki, lub innej klęski żywiołowej. Trzęsienia ziemi kształtowały zakładanie siedzib i historię społeczności ludzkich na całym świecie na przestrzeni wieków, a związanych z nimi tragedii i cierpienia doświadczały kolejne pokolenia. Sposób, w jaki na nie reagujemy może jednak obrócić zło fizyczne w dobro moralne.
Wizja Apokalipsy stanowi ciągłe wyzwanie dla wszystkich, którzy poszukują pełni znaczenia objawienia Bożego. Odwiedziny w miejscach ruin tych starożytnych miast potęgują odczuwanie wymowy słów Pisma Świętego, podobnie, jak ma to miejsce w czasie zwiedzania innych świętych miejsc. Każdego dnia czytałem werset:„kto ma uszy, niechaj słucha, co mówi Duch do Kościołów” (Ap 3, 22) i modliłem się o to, abyśmy usłyszeli, co ten sam Duch mówi dzisiaj do Kościoła w Chicago.
Chicagowskie trzęsienia ziemi
Na arenie politycznej, swego rodzaju trzęsienie ziemi wywołał ostatnio niespodziewany wybór republikanina na senatora w stanie Massachusetts. Niezależnie od tego, co przyniesie przyszłość, biskupi amerykańscy pozostają oddani reformie opieki zdrowotnej, która pomogłaby każdemu choremu oraz zapewniła, że nikt nie byłby umyślnie pozbawiany życia. Zarówno wersja Izby Reprezentantów, jak i Senatu, zakłada rozszerzenie opieki zdrowotnej na osoby cierpiące na schorzenia występujące przed okresem starania się o ubezpieczenie (tzw. pre-existing conditions), które nie mogą stanowić podstawy do odmówienia ubezpieczenia, objęcie świadczeniami matek ciężarnych oraz wiele innych przepisów korzystnych w leczeniu osób, których potrzeby zdrowotne dziś są czasem niedostrzegane. Żadna z wersji nie rozwiązuje jednak problemu obniżenia kosztów posiadania ubezpieczenia; żadna też nie precyzuje na jakiej zasadzie z ubezpieczeń państwowych mogliby korzystać legalni imigranci. Ani jedna z propozycji ustawy nie zapewnia ochrony przekonań pracowników służby zdrowia. Wersja zaproponowana przez Izbę Reprezentantów chroni przekonania podatników zachowując w obowiązującej formie prawo zabraniające wykorzystywania środków publicznych na zabiegi aborcyjne lub plany ubezpieczeniowe, które pokrywają aborcję. Natomiast wersja Senatu to istny wynalazek Rube Goldberg w legislacyjnym wydaniu, który nie posiada tego typu zapisu, mimo obietnic prezydenta Obamy, że z podatków federalnych nie będą finansowane zabiegi przerywania ciąży.
Propozycja ustawy reformującej opiekę zdrowotną bez odpowiedniej ochrony przekonań byłaby istnym trzęsieniem ziemi w naszym życiu prawnym i politycznym. Prawa obowiązujące w Stanach Zjednoczonych chronią przekonania osób broniących życie. Usunięcie tej ochrony z opieki zdrowotnej zbliży nas do despotyzmu. Dziwi fakt, że ci, którzy najgłośniej protestują przeciwko temu, iż Kościół narzuca swoje pomysły, to ci sami prawodawcy, którzy usiłują narzucić swoje własne przekonania moralne wszystkim innym.
Duch przyświecający Kościołom Azji Mniejszej dwa tysiące lat temu nadal do nas przemawia za pośrednictwem nauki Kościoła, popartej rozumem i Słowem Bożym. Powinniśmy mieć wolność, co do postępowania w zgodzie z tą nauką, tak w życiu osobistym, jak i społecznym przez nasze instytucje. Ci, którzy mają uszy, niech to usłyszą, niech wezmą to sobie do głowy i serca.
Francis Kardynał George, OMI
Arcybiskup Chicago


