Advertisements ad ad

Catolico: Periódico oficial en Español de la Arquidiócesis de Chicago

Nawiedzając cmentarze

Alicja Pożywio

Na katolickich cmentarzach w Chicago nie można zapalać świeczek i zniczy. Wśród Polaków wzbudza to wiele emocji, szczególnie w związku z uroczystością Wszystkich Świętych i Dniem Zadusznym. Nie jest to jednak jedyna różnica pomiędzy polskimi i amerykańskimi sposobami okazywania pamięci zmarłym. W Polsce w tych dniach życie, niemal dosłownie, przenosi się na cmentarze. Największy ruch panuje na ulicach wiodących do nich. Przy cmentarnych parkingach brakuje miejsc, a na samych cmentarzach nierzadko gości zgiełk i pośpiech charakterystyczny dla świąt. Moment kulminacyjny to Msze święte odprawiane w intencji zmarłych, a potem modlitwy szeptane przy grobach bliskich i dalszych zmarłych. A to wszystko oczywiście w atmosferze tysięcy płonących na grobach świec. W Polsce czas świętowania tych, którzy oglądają już Boga twarzą w twarz splata się z czasem modlitwy za tych, którzy przygotowują się do tego w czyśćcu.

W Ameryce jest inaczej. Choć amerykańscy katolicy pamiętają, że 1 listopada jest uroczystością Wszystkich Świętych, to nie nawiedzają oni tego dnia cmentarzy, nie zapalają zniczy i świeczek na grobach najbliższych. Nie jest to także w Ameryce dzień wolny od pracy. W kościołach katolickich jednak tego dnia odprawiane są Msze święte w łączności ze świętymi, a wiernym na różne sposoby, przypomina się, iż należy w nich uczestniczyć. Warto też pamiętać, iż dzień pamięci o zmarłych jest w Ameryce obchodzony w odstępie kilku miesięcy od uroczystości Wszystkich Świętych. Nie jest nim, jak czasem niesłusznie się uważa, Halloween lecz Memorial Day. Obchodzony w każdy ostatni poniedziałek maja, poświęcony był pierwotnie bohaterom poległym w obronie ojczyzny, z czasem stał się dniem zmarłych.

Co ze zniczami i świeczkami?

Z rozmów przeprowadzonych z czytelnikami Katolika wynika, że w zakazie zapalania świec i zniczy wielu Polaków upatruje brak szacunku dla kultury polskiej. Zapytany o jego faktyczną przyczynę diakon Glenn Tylutki, koordynator do zawierania kontaktów Cmentarzy Katolickich powiedział, iż zakaz ten z pewnością nie został wydany z braku poważania tradycji i zwyczajów polskiej grupy etnicznej. „Przyczyn jest kilka. Cmentarze są miejscem gdzie spotyka się wiele kultur, stąd wszystkim należy okazać tę samą troskę i szacunek” — powiedział. Choć trudno jest nam w to uwierzyć, ale pozwolenie na zapalanie zniczy i świec mogłoby faworyzować polską grupę etniczną kosztem innych, a także być przyczyną otwarcia całej gamy trudnych do zaakceptowania żądań. Warto przypomnieć, iż zwyczaje narodowe innych grup etnicznych, na różnorodność, których w Chicago nie można narzekać, bywają dla nas czasem dość kontrowersyjne. Są wśród nas tacy, którzy w swych krajach urodzenia z okazji Wszystkich Świętych urządzają na grobie zmarłego przyjęcia, podczas których podaje się ulubione dania i napoje zmarłego. Albo tacy, którym tradycja każe w tym okresie, dotrzymywać towarzystwa zmarłemu poprzez koczowanie w namiotach na cmentarzach lub nawet tacy, którzy dla zmarłego urządzają, przy jego grobie, zabawy z muzyką i tańcami.

Inną, równie poważną przyczyną, zdaniem diakona Tylutkiego, jest zachowanie i przestrzeganie zasad bezpieczeństwa. „Zdarzały się przypadki, iż zapalone świece były przyczyną oparzeń, wypalania trawy, lub pożarów niszczących indywidualne pomniki lub wręcz całe sekcje” — powiedział. Koszty z tym związane bardzo często przekraczały naprawę wyrządzonych szkód. Bywało, iż sięgały one dość wysokich sum, gdy sprawy trafiały do sądów.

Cmentarz cmentarzowi nierówny

Cmentarze katolickie różnią się od innych cmentarzy. Przede wszystkim tym, że ich ziemia jest poświęcona przez biskupa diecezji. Teologowie tłumaczą to tym, iż jest to ważne, gdyż doczesne szczątki katolika, który wszedł do Kościoła poprzez wodę chrztu, mają spoczywać w ziemi, którą także uświęciła woda poprzez posługę następcy apostoła.

Ponadto Kościół uczy, że cmentarz jest częścią wspólnoty kościelnej. W przeszłości zakładano je wokół kościołów. Oprócz zapewne wielu praktycznych powodów miało to przypominać przychodzącym do kościoła, że śmierć jest częścią życia ludzkiego, a także, iż zmarli są częścią wspólnoty wierzących. Obecnie cmentarze są większe i często służą jako miejsce pochówku kilku parafii, ale sens jest ten sam. Jest to miejsce spoczynku chrześcijanina we wspólnocie z tymi, którzy już odeszli, ale też z tymi, którzy nawiedzają cmentarze.

Warto dodać, że atmosfera cmentarzy katolickich bardziej niż ma to miejsce w przypadku innych cmentarzy sprzyja modlitwie. Dużą pomocą w jej wytwarzaniu są symbole religijne takie, jak figury świętych, aniołów, czy krzyże obecne na cmentarzach. Ich zadaniem jest inspirowanie do modlitwy, tak, by nawiedzającym cmentarze modlitwa sama cisnęła się na usta.