65 lat kapłaństwa biskupa Timothy’ego Lyne
Biskup Timothy Lyne ma swoje biuro na plebanii Katedry Najświętszego Imienia Jezus. Codziennie odprawia Mszę św. w Katedrze, udziela parafianom porad duszpasterskich, a jako wikariusz starszych księży, służy pomocą emerytowanym duchownym. I co z tego, że ma 89 lat i jest jednym z nich. “Zawsze lubiłem być księdzem”, przyznaje biskup Lyne. “I dlatego, że zawsze lubiłem być księdzem, zawsze byłem szczęśliwy”.
Biskup Lyne obchodzi 65. rocznicę kapłaństwa oraz 25-lecie posługi biskupiej 1. maja, podczas uroczystej kolacji w hotelu Westin River North. Gospodarzami tego wydarzenia będą Kardynał Francis George, piąty z kolei kardynał, któremu służy biskup, oraz ks. Dan Mayall, obecny proboszcz parafii przy Katedrze Najświętszego Imienia Jezus. Burmistrz Chicago Richard M. Daley wraz z żoną Maggie Daley są na liście gości honorowych. Zaproszono również obecnego Kardynała Nowego Jorku, Edwarda Egan’a, pochodzącego z Oak Park, który otrzymał święcenia kapłańskie w Archidiecezji Chicago i był jednym z zastępców proboszcza, podległych biskupowi Lyne w katedrze chicagowskiej. To całkiem nieźle, jak na chłopaka z zachodniego przedmieścia.
Biskup Lyne wcale nie uważa, że mu się nie powiodło. “Daje to możliwość wglądu do wnętrza wielu bardzo poczciwych ludzi”, mówi. “Ludzie przychodzą ci się zwierzyć z najbardziej osobistych spraw w ich życiu”. Zajmując jedynie trzy stanowiska kościelne w swoim życiu zawodowym – zastępcy proboszcza w parafii N.M.P. w Riverside przez 19 lat, potem 3,5 roku w parafii św. Edmunda w Oak Park, a następnie, obejmując to samo stanowisko w 1965 roku w parafii katedralnej – ks. Lyne miał możliwość wypracowania i utrzymania długotrwałych więzi z osobami należącymi do jego owczarni.
Jedną z najdłuższych więzi ma z Mary Dempsey, komisarzem ds. działalności biblioteki publicznej w Chicago, która również pochodzi z tego samego zachodniego przedmieścia, co biskup Lyne. Jej matka otrzymała błogosławieństwo od wtedy jeszcze księdza Lyne, w dniu jego wyświęcenia, a w ubiegłym roku biskup odprawiał Mszę żałobną za jej ojca. „Ci, którzy go znają doskonale wiedzą jak potrafi docenić ludzi”, mówi Dempsey. “Jest wspaniałym księdzem. Jest taki ludzki i święty”, mówi. Potrafi w niezwykły sposób zaakceptować ludzkie słabości”, powiedziała Dempsey w wywiadzie przez telefon. “Jest mądry w ocenie charakteru ludzi, ale nie w sensie krytykanckim”. Potrafi też wytłumaczyć pojęcia teologiczne w sposób zrozumiały dla małego dziecka, a jednocześnie satysfakcjonujący intelektualistę. “Wie jak uczynić wiarę zrozumiałą dla przeciętnej osoby”.
Od kiedy został biskupem w 1983 roku, Lyne sprawował obowiązki proboszcza parafii katedralnej i był wikariuszem biskupim w II Wikariacie, obejmującym większą część północnej strony miasta oraz bezpośrednio z nim graniczącego przedmieścia. W 1988 roku został wikariuszem dla emerytowanych księży. Nadal pełni tę rolę, mimo tego, że sam przeszedł na emeryturę ze stanowiska proboszcza oraz wikariusza biskupiego.
Wokresie swej posługi duszpasterskiej był świadkiem, jak Stany Zjednoczone i alianci wygrali II wojnę światową, a powracający żołnierze budowali społeczności na przedmieściach; jak czarnoskórzy Amerykanie i inne mniejszości walczyły o swobody obywatelskie; jak wojna w Wietnamie podzieliła Amerykę, i jak kobiety masowo zaczęły podejmować pracę zawodową poza domem.
Sobór Watykański Drugi (1962-1965) wprowadził zmiany co do sposobu odprawiania Mszy św. w Kościele Katolickim oraz rozumienia Kościoła przez katolików. “Przeszedłem przez wiele gór i dolin”, mówi biskup Lyne. Jego rada dla młodych katolików pragnących pozostać w łączności z Kościołem nie uległa jednak zmianie: “Módlcie się i korzystajcie z sakramentów. Jeśli zaniedba się przyjmowania sakramentów, łatwo jest zaniedbać Kościół w ogóle”. “Pozostawanie w łączności z mądrością Kościoła pomaga ludziom w podejmowaniu przez nich życiowych decyzji”, mówi biskup Lyne, a nie patrzeniu się na to, co robią inni, gdyż to może przyczynić się do ich problemów. „Ludzie porównują swoją sytuację do innych osób, zamiast zadać sobie pytanie czego Bóg ode mnie oczekuje w danym momencie mojego życia”, wyjaśnia biskup Lyne.


