Catolico: Periódico oficial en Español de la Arquidiócesis de Chicago

Wielki czwartek - ustanowienie Eucharystii

O. Rafał Walczyk, OSPPE

W tzw. okresie patrystycznym, czyli pierwszych wiekach chrześcijaństwa, zwracano szczególną uwagę na to, aby objaśnień zbawczej tajemnicy Ciała i Krwi szukać nie tylko w Nowym, lecz również w Starym Testamencie. Chodziło przede wszystkim o pewne wydarzenia opisane w księgach starotestamentalnych, które można i należałoby traktować jako zapowiedzi i figury Eucharystii. W tej perspektywie, cały Stary Testament okazał się przygotowaniem wieczerzy Pana. To oczekiwanie na godzinę wieczerzy było żywe nie tylko dzięki słowom proroków, ale także dzięki figurom czy „typom”, to znaczy poprzez znaki i konkretne obrzędy, które stanowiły widzialne przygotowanie, jakby „szkic” wieczerzy Chrystusowej. Do najważniejszych należy zaliczyć ofiarę z chleba i wina złożoną przez Melchizedeka, kapłana Jedynego Boga, za czasów Abrahama (Księga Rodzaju 14,17–24), spożywanie baranka wielkanocnego przed wyjściem Izraelitów z Egiptu (Wyjścia12, 1 –23), mannę, czyli chleb z nieba, którym karmili się Izraelici podczas swej wędrówki do ziemi obiecanej (Wyjścia 16,1–36), przymierze zawarte na Synaju miedzy Bogiem i ludem izraelskim (Wyjścia 24,3–8) oraz chleb, który otrzymał z nieba prorok Eliasz (1 Księga Królewska 19,1–8). Można by jeszcze wyliczać wiele innych elementów, występujących w Starym Testamencie, które zdają się mówić coś o Eucharystii w tym znaczeniu, że mogą wyjaśniać jakiś aspekt tej nowej rzeczywistości.

Na samym początku należy zaznaczyć, że człowiek jako stworzenie winien jest Bogu cześć całej Jego istoty, a jako grzesznik, winien jest Mu ofiarę dla zadośćuczynienia. Dlatego w Starym Przymierzu każdego dnia składano Bogu w świątyni tak wiele ofiar. Jednakże ofiary te nie były w stanie zadośćuczynić Bogu w pełni za nasze winy. Potrzebna była inna ofiara, świętsza i czystsza, która byłaby składana w ofierze ciągle, aż do końca czasów, i która byłaby w stanie „zapłacić” Bogu za to, co Mu jesteśmy winni. Tą świętą ofiarą jest sam Jezus Chrystus, Bóg – tak jak Jego Ojciec, i człowiek – tak jak my. Stary Testament zapowiadał duchową ucztę, przygotowaną przez Mądrość Bożą, która miała ofiarować ludziom samą siebie jako pokarm i napój. Zapowiedź ta spełnia się dzięki temu, że Jezus jako Osoba Boska daje nam swoje Ciało do spożywania i swoją Krew do picia.

Pismo Święte Nowego Testamentu pozostawiło nam cztery relacje dotyczące ustanowienia Eucharystii:

„A gdy oni jedli, Jezus wziął chleb i odmówiwszy błogosławieństwo, połamał i dał uczniom, mówiąc: <Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało Moje>. Następnie wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie, dał im, mówiąc: <Pijcie z niego wszyscy, bo to jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów”. (Ewangelia Mateusza 26,26–28)

„A gdy jedli, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał i dał im mówiąc: <Bierzcie, to jest Ciało moje>. Potem wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie dał im, i pili z niego wszyscy. I rzekł do nich: <To jest Moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana>”. (Ewangelia Marka 14,22–24)

„Następnie wziął chleb, odmówiwszy dziękczynienie połamał go i podał mówiąc: <To jest Ciało moje, które za was będzie wydane: to czyńcie na moją pamiątkę!> Tak samo i kielich po wieczerzy, mówiąc: <Ten kielich to nowe Przymierze we Krwi mojej, która za was będzie wylana>”. (Ewangelia Łukasza 22,19–20)

„Pan Jezus tej nocy, kiedy został wydany, wziął chleb i dzięki uczyniwszy połamał i rzekł: <To jest Ciało moje za was wydane. Czyńcie to na moją pamiątkę>. Podobnie, skończywszy wieczerzę, wziął kielich, mówiąc: <Ten kielich jest Nowym Przymierzem we Krwi mojej. Czyńcie to, ile razy pić będziecie, na moją pamiątkę>. Ilekroć, bowiem spożywacie ten chleb, albo pijecie kielich, śmierć Pańską głosicie, aż przyjdzie”. (1 List św. Pawła do Koryntian 11,23–25).

Prawie wszystkie relacje są identyczne, choć trzeba przyznać, że ta św. Pawła jest nieco dłuższa od pozostałych, i w dodatku powstała najwcześniej. Relacja o ustanowieniu Eucharystii podana przez trzech Ewangelistów i św. Pawła z całą pewnością sięga samego gestu i słów Jezusa wypowiedzianych podczas Ostatniej Wieczerzy, jednakże same słowa i gest w aktualnych sformułowaniach mają już cechy liturgii chrześcijańskiej. Ta była zainteresowana nie tyle samym historycznym wydarzeniem, jako takim, ale celebracją Eucharystii, u podstaw której był czyn Jezusa.

Z tekstów tych możemy wywnioskować, że Jezus Chrystus ustanowił Eucharystię w kontekście prawdziwego, żydowskiego posiłku „paschalnego”, w atmosferze zbliżającej się żydowskiej Paschy. Posiłek ten spożywany był w myśl tradycji żydowskiej, która przechowywała pamięć o wielkich czynach, jakich dokonał Bóg w czasie wyjścia z domu niewoli – Egiptu. Nawiązując do tradycji Paschy, Jezus Chrystus polecił Apostołom, Piotrowi i Janowi: „Idźcie i przygotujcie nam Paschę” (Łukasz 22, 8). W trakcie tego posiłku, Jezus Chrystus spełniał takie same czynności, jakie wykonywał zwykle ojciec rodziny lub najstarszy z jej uczestników.

Jednakże Jezus nie dopełnił całego żydowskiego zwyczaju. Nakazany ceremoniał przewidywał wzniesienie czterech kielichów wina na pamiątkę czterech sposobów określenia wybawienia Izraela z niewoli egipskiej, jak czytamy w Księdze Wyjścia 6,6-8. Podstawową strukturę obrzędową tych posiłków stanowiły dwie modlitwy: krótkie błogosławieństwo odmawiane na początku nad chlebem, który łamano i spożywano jako pierwsze danie posiłku, oraz dłuższa, uroczysta modlitwa dziękczynno – błagalna, wypowiadana pod koniec posiłku nad trzecim kielichem wina, zwanym kielichem błogosławieństwa (por. 1 list Pawła do Koryntian 10, 16). Tę drugą modlitwę nazywano po hebrajsku birkat-ha mazon – błogosławieństwem (dziękczynieniem) za pożywienie. Wydaje się, że te dwie modlitwy Jezusa mają na myśli Ewangeliści Marek i Mateusz, kiedy oznaczają je dwoma różnymi terminami: odmówić błogosławieństwo (gr. eulogein – por. Marek 14, 22; Mateusz 26, 26) i odmówić dziękczynienie (gr. eucharistein – por. Marek 14, 23; Mateusz 26, 27). Św. Paweł i zależny od niego św. Łukasz wyraźnie zaznaczają, że modlitwę nad kielichem wypowiedział Jezus po „wieczerzy” („skończywszy wieczerzę”- gr. meta to deipnesai), raz tylko używając terminu „odmówić dziękczynienie” (1 list Pawła do Koryntian 11,24; Łukasz 22,19).

Czyn Chrystusa dokonany w wieczerniku, który nasz Zbawiciel polecił sprawować na swoją pamiątkę, chociaż włączony był w ryt żydowskiej paschy, był wyjątkowy, bardzo charakterystyczny i tak specyficzny, że uczniowie poznali Pana po tym właśnie geście łamania chleba (por. Łukasz 24, 13 nn). Chrystus polecił upamiętniać ten właśnie gest, a nie obrzęd żydowskiej paschy. Któż jednak potrafi w pełni odczytać to, co uczynił Jezus? Kto znajdzie słowa, by wyrazić całe bogactwo zawarte w tym, co uczynił Pan?

W czasie Ostatniej Wieczerzy Jezus nauczył Apostołów, co mają czynić, aby przemienić chleb i wino w Jego Ciało i Krew, tak, by służyły one jako nadprzyrodzony pokarm dla duchowego życia wiernych. Przekazał im też władzę dokonywania cudu tego przeistoczenia. „W Eucharystii Chrystus daje to samo Ciało, które wydał za nas na krzyżu, tę samą Krew, którą wylał za wielu (...) na odpuszczenie grzechów” (por. Mateusz 26,28).

Wieczerza paschalna dla Żydów miała charakter bardziej domowy niż synagogalny, religijny niż narodowy. Dla chrześcijan stanowiła punkt oparcia i model przy kształtowaniu liturgii eucharystycznej. Chrześcijaństwo wypełnia wolę Jezusa: „Czyńcie to na Moją pamiątkę!” Owo „to” odnosi się nie tylko do całego eucharystycznego działania Jezusa, do Jego słów i gestów, lecz także do wszystkiego, co było przygotowane na paschalnym stole, co zostało uwzględnione przy przejściu od Starego Przymierza do Nowego, od krwawej ofiary Starego Testamentu do bezkrwawej ofiary Nowego Testamentu.